Nazywam się Antoni Łuczka .Moją pasją jest rzeźba w drewnie, a inspiruje mnie bieszczadzka przyroda Rzeźbą zajmuję się już od wielu lat. Słynę głównie z lipowych Aniołków - kolorowych, śpiewających, roześmianych a czasem grających na instrumentach. Oprócz Aniołów rzeźbię również postaci świętych, a nieraz postaci świętych maluję na deskach.

Manufaktura Rodzynki to firma zajmująca się tworzeniem rękodzieła artystycznego w zakresie decoupage, filcowania, florystyki, szycia oraz wykonywaniem kompleksowych dekoracji ślubnych i okolicznościowych.

W pracowni "Szczęśliwy Anioł" powstają naczynia, zwierzęta, biżuteria, diabły, a przede wszystkim Anioły nawiązujące do przyrody Bieszczadów. Wszystko wykonane jest ręcznie, w oparciu o własne projekty. Do tworzenia używamy najlepszych materiałów produkcji polskiej oraz Unii Europejskiej. Wciąż doskonalimy nasze rzemiosło."
Tworzę ręcznie szyte zabawki, przytulanki, anioły, poduszki w oryginalnych kształtach, ręcznie malowane poszewki oraz inne elementy wystroju wnętrz. Moją "specjalnością" są lalki autorskie- stworzone od początku do końca według własnego pomysłu. Jeśli masz swój, indywidualny pomysł na element wystroju wnętrza- pisz! - postaram się spełnić Twoje marzenie:) www.srebrnaagrafka.pl/sklep/gabaeska

Zofia Kędzierska,absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu. Mieszka i pracuje w Jedliczu.Zajmuje się tkaniem gobelinow, Maluje obrazki starych cerkwi i kościołów,oprawiane w ramki ze starego drewna.Tworzy również ikony,oraz maluje na szkle tel.694913570
Zajmuję się malarstwem olejnym i akrylowym na drewnie i płótnie.W swoich pracach przedstawiam bieszczadzką architekturę drewnianą,zapomniane cerkwie i przydrożne kapliczki.Maluję też anioły i strachy.Moja strona; www.joannapawlowska.eu Pozdrawiam Joanna TEL. 504 265 483

Irena Trojnar wikliniarstwem zajmuje się od 15 lat, ale, jak podkreśla, chodziło ono za nią przez całe życie. „Miałam taką koleżankę, jej tatuś wyplatał koszyki na zakupy. Z tego żył. Nam zawsze, jako dzieciaczkom, robił domek z kartonu i w tym domku rzeczy tylko z wikliny. Łóżeczko, kołyskę, później laleczki sobieśmy tam dawały i żeśmy się tak bawiły. I tak mi się to spodobało! Ale dopiero na starość spełniają się moje marzenia, nareszcie jestem w swoim żywiole, lubię to.” Wyplatać nauczył ją Zdzisław Kwasek, prowadzący kursy wikliniarstwa w Bandrowie.

to miejsce przepelnione cieplem i energia, miejsce gdzie przyziemne daje upust sztuce. Stad wlasnie z pod precyzyjnego pedzla odlatuja w swiat moje anioly. Poczawszy od lupanego gonta przez inne szlachetne a jakze naturalne materialy takie jak jedwab, len czy bawelna Az po ceramike toczona na tradycyjnym kole garncarskim. Natura jest dla mnie inspiracja. Anioly tańczące na moich gontach malowane są z prawdziwą pasją Tkaniny wychodzące spod mojego pedzla nabieraja barwnych, kwiatowych lub geometrycznych wzorow Ceramika również nabiera zycia poprzez świeze kolory i fikuśne wzory Oprocz oryginalnej formy przekazu mojej twórczości, maluje także na plotnie Starym meblom i innym przedmiotom np. beczkom, maselniczkom nadaje nowe Zycie. Moje prace można spotkac głownie na terenie Rzeszowa i Bieszczad ale także w Krakowie Warszawie Kazimierzu. Ostatnie moje wystawy odbyly się w galerii ‘dzwonnica’ w Wilanowie i w galerii ‘barak’ w miejscowości Czarna w Bieszczadach - tam zorganizowany był pokaz sukienek, szali i innych tkanin Wykonuje tez prace na indywidualne zamowienia.

Wyrób miodów,miodów pitnych nagradzanych w wielu konkursach. W 2004 roku miody Pana Zbigniewa Grela z Ustrzyk Dolnych otrzymały certyfikat Bieszczadzkiej Marki Lokalnej czyli „Made in Bieszczady”

Sanoczanka, absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Krośnie i Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach ze specjalnością rzeźba. Jednak to nie dłuto i materia, ale pędzel i sztalugi stały się jej codziennością od ponad 20 lat. Anitta Rotter po ukończeniu studiów przez kilka lat mieszkała i pracowała w Szwajcarii, Holandii i Niemczech, tam współpracowała z licznymi galeriami i środowiskami artystycznymi, co mocno wpłynęło na jej późniejsze prace. Podobnie jak dzieciństwo spędzone w Sanoku oraz w cieniu Bieszczadów i Jeziora Solińskiego. Tamte obrazy od zawsze są w niej i w jej pracach. Jeszcze mocniej bodaj od 2009 roku, kiedy na stałe przeprowadziła się do Polańczyka. Anitta Rotter uprawia malarstwo sztalugowe, pastele i rysunek. Od kilku lat dominującym tematem w jej malarstwie są kwiaty, pejzaże oraz portrety dzieci. Każdego roku bierze udział w plenerach integracyjnych artystów europejskich, a powstałe obrazy prezentuje na wystawach organizowanych w kraju i za granicą.

Tomasz Żyto-Żmijewski w Bieszczadzie żyje, tworzy, istnieje od tak dawna, że właściwie od niechcenia. Artysta trimedialny – rzeźba, malarstwo i performance werbalny – bez ludowych przyśpiewek, hej! Uprawia wędrówki twórcze obecne w kosmosie upublicznień tam i ówdzie – do archetypu Tam i Spowrotem. Przeplata egzystencję twórczą, przelewającą się z egzystencją w ogóle, z boku na bok, co rano. Mimo wielokrotnych kulawików doniosłość tego wszystkiego jest przeogromna i dalekosiężna. Jego prace znajdują się nie tylko w wielu prywatnych kolekcjach kraju i zagranicą, lecz również w Muzeum Okręgowym w Krośnie itd.

Urodziłem się w 1962 roku w Sanoku. Jestem absolwentem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Lublinie. Studia ukończyłem w 1988 roku w Uniwersytecie Śląskim Filii w Cieszynie na Wydziale Pedagogicznym. Zajmuję się malarstwem sztalugowym /olej, akwarela/ i sporadycznie rzeźbą. W malarstwie interesuje mnie prawie wyłącznie pejzaż nie skażony działalnością człowieka, w rzeźbie postać ludzka. Fascynują mnie Bieszczady, których różne zakątki staram się pokazać w swoim malarstwie. Uczestniczyłem w kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych

Pracownia ceramiki 'Carpe Diem' mieści się w malowniczym miejscu u podnóża Gór Słonnych. To tutaj spotyka się twórcza wyobraźnia z żywiołami ziemi, ognia, wody i powietrza, które nadają powstałym pracom ostateczną formę. W 'Carpe Diem', podczas warsztatów, przy naszym wsparciu, będą Państwo mieć najlepszą okazję, aby wykonać prace własnego pomysłu, odkrywając przy tym swój - być może nie znany do tej pory - artystyczny talent. Nie trzeba mieć specjalnego przygotowania plastycznego, aby uczestniczyć w zajęciach. Wystarczy uruchomić wyobraźnię, puścić wodze fantazji, aby przekonać się, że dłonie same zaczną wydobywać przeróżne, niejednokrotnie zaskakujące kształty i struktury. Zajęcia ceramiczne, to jedno spotkanie lub cykl spotkań, podczas których zapoznacie się również z tradycyjnym sposobem wytwarzania np. naczyń z gliny, metodami ich zdobienia, czy rodzajami wypału.

Wyroby z bibuły i krepiny oraz warsztaty bibułkarstwa artystycznego od kilku lat są znakiem rozpoznawczym naszego gospodarstwa. To co proponujemy wywodzi się z bibułkarstwa ludowego - rękodzieła bardzo popularnego w Bieszczadach w latach przedwojennych, kiedy to ozdobami z bibuły przystrajano cerkwie, przydrożne kapliczki i domostwa. Zachęceni opowieściami babci o wieczorach przy bibule, postanowiliśmy powrócić do tego zajęcia, myśląc oczywiście o dodatkowej atrakcji dla gości. Początkowo miały to być zajęcia na deszczowe dni. Jednak zainteresowanie nimi przerosło nasze najśmielsze oczekiwania, a dzięki zaangażowaniu, poczuciu humoru i wciąż nowym pomysłom prowadzącego cieszą się stale niesłabnącą popularnością.

Urodzony w Sanoku , absolwent Instytutu Sztuk Pięknych Uniwersytetu Rzeszowskiego -Wydział Pedagogiczny .Związany z Bieszczadami od dziecka .W latach 1985-1988 mieszkał i pracował w Morochowie wśród ludności łemkowskiej i ukraińskiej zbierał materiały do cykli obrazów o tematyce Bieszczad ( Bieszczadzkie Anioły czy Połoniny Senne) oraz tematów ikonograficznych . W sztuce ikonopisania fascynują go dawne , stare techniki stosowane w malarstwie bizantyjskim a później na terenie Rusi Kijowskiej i Karpat. Prace swoje patynuje , postarza by wywoływały wrażenie „nadgryzionych zębem czasu” Twórca ikon , uprawia także malarstwo symboliczne, nawiązujące do ich mrocznego piękna i mistyki. Malarstwo inspirowane poezją A. Ziemianina , Harasymowicza czy muzyką SDM - u. Wystawia prace w licznych galeriach bieszczadzkich .

Pracownia artystyczno-rękodzielnicza w Zagórzu.Katarzyna Luśka Onacko, Robert Robson Onacko. Katarzyna Onacko Ukończyła Małopolski Uniwersytet Ludowy we Wzdowie ,uzyskując uprawnienia instruktorskie z dziedziny rękodzieła art. tytuł czeladnika w rzemiośle Tkactwo oraz Mistrza w zawodzie Koszykarz-Plecionkarz . Ukończyła również renowację elementów architektury z witrażem. Robert Onacko Ukończył Małopolski Uniwersytet Ludowy we Wzdowie - dwoma pracami dyplomowymi z tkaniny art. i ceramiki oraz uzyskując tytuł czeladnika w rzemiośle Tkactwo.
Rękodzielnictwem zajmuję się od wielu lat.Stosuje różne techniki od decoupage,filcowania,szycia przedmiotów dekoracyjno-użytkowych,aż po renowacje mebli i ozdabianie ich motywami typowymi dla stylu prowansalskiego jak np.lawenda-moja ulubiona.Inspiracją dla mnie jest tematyka ludowa,która pojawia się często w przedmiotach użytkowych,a przede wszystkim w biżuterii.

Przyjechał z Wrocławia - obecnie twórca bieszczadzki przynależący do tzw. "grupy zakapiorów" opisywanej w książce A. Potockiego. Drwal, rzeźbiarz, poeta zamieszkujący w Czarnej. W jego rzeźbach można doszukać się stylu Z. Radosa, M. Hebdy, Hesa, Jędrka Połoniny tj. legendarnych bieszczadników. Wykonuje również prace o własnej tematyce i specyfice, które są szeroko rozpoznawalne. Do kanonów twórczości Łysego należą m.in. noże, biżuteria oraz ozdoby sakralne. Jak każdy z Zakapiorów, chodzi własnymi ścieżkami, kierowany osobistym widzeniem świata. Przeżyte emocje oraz "złote myśli" przekuwa na piosenki, wolny czas spędza na bieszczadzkich szlakach.

Autorka odkryła Bieszczady, jako miejsce, gdzie natura staje się sztuką... odkryła piękno drewna, gdzie każda deska posiada swoją niepowtarzalną mapę słojów. Na przestrzeni dziesięciu lat poświęcanych tworzeniu ikon, nieuniknionemu powracaniu do pewnych znanych motywów, ciągle efekt końcowy zadziwia swoją świeżością i innością.

Ze sztuką związana od czasów Liceum Sztuk Plastycznych w Wiśniczu Nowym w klasie tkaniny artystycznej, od wielu lat identyfikowana jako artystka z Sanoka prowadząca pracownię szkła artystycznego, witraży i biżuterii. Zofia Paterek to także absolwentka Powszechnego Uniwersytetu Wiedzy Ekologicznej w Warszawie z filią w Sanoku oraz przez wiele lat menedżerka zespołów z Peru, Ekwadoru, Boliwii i Argentyny koncertujących w Polsce. Estetka, która pewna była, że przez całe życie tkać będzie gobeliny, ale przeznaczenie miało inne co do niej plany i od 10 lat jej życie toczy się w rytm pracowni artystycznej, skąd wychodzą piękne przedmioty użytkowe i biżuteria ze szkła i metalu. Prace Zofii Paterek obecne są w galeriach w całej Polsce, a jej szklane aniołki i biżuteria zdobią miejsca i kobiety na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Afryki i Antarktydy.